wtorek, 13 marca 2012

szymonek

No i skończyłam ... w mega ekspresowym tempie robiłam ten album bo jak mówi mój mężul lepiej działam pod presją i jak zwykle wszystko było na ostatnią chwilę. Początki były liche bo nie miałam pomysłu ale po kilku scrapach się rozkręciłam i oto efekty :) W konsekwencji wyszło 30 scrapów, z których stworzyłam album na osiemnaste urodziny mojego kochanego siostrzeńca. To pierwsza część bo jest tego dużo i postanowiłam podzielić się tym na raty ...










1 komentarz:

  1. No prosze jaka imponująca praca. Czekam na reszte z niecierpliwoscia. A mam na to duuuuużo czasu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)