czwartek, 21 marca 2013

tradycja ...

.... i nadszedł czas na ostatni scrap. 
Podsumowując  ...  cały album pochłonął prawie dwa tygodnie. Oczywiście były przerwy a ponieważ Tosia nie śpi już tak długo to głównie siedziałam nad nim wieczorami czasem do późnych godzin. Radość tworzenia oczywiście nie do opisania ale czasem po prostu miałam dość bo niektóre zdjęcia były troszeczkę trudniejsze. Po stworzeniu ponad 10 takich albumów wiem jedno ... nie jest to łatwa sprawa ale jednocześnie fantastyczne wyzwanie.









no to byłoby na tyle ...
pozdrawiam w ten śnieżny chociaż wiosenny  wieczór

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze :)