czwartek, 25 października 2012

jest cudnie ...




oooohhhh jak fantastycznie się cięło ... po prostu zakochałam się w tych papierach od ILS. Znudziły mi się kwiatki, koronki, listki i tego typu klimaty. Chyba jakiś taki nastrój mnie naszedł. Już dawno nie miałam tak wielkiej przyjemności ze scrapowania a jak mam być szczera to już dawno nie robiłam nic tak po prostu dla siebie. Ciągle jakieś zamówienia mam co oczywiście bardzo cieszy ... ale wiecie to dla siebie to tak inaczej robione bo nie zastanawiam się czy to się komuś spodoba czy to aby będzie dobrze wyglądać. To co robię dla siebie pokazuje mój stan wewnętrzny ... no i teraz właśnie sama się przeraziłam bo jak nazwać mój stan duszy patrząc na ten notesik. Zainspirował mnie taki mały notesik, który widziałam na Craftshow w Krakowie. W rezultacie mój notes zupełnie go nie przypomina jest taki bardziej mój. Najpierw myślałam, że będzie ciężko bo jak napisałam wcześniej jestem na odwyku ... nie korzystałam z wykrojników ( poza alfabetem ), dziurkaczy ( poza kółkami, bo nie chciało mi się ich wycinać nożyczkami) żadnych kwiatków !!! Tylko papiery, trochę stempelków, tusze, gesso i taśmy dekoracyjne ... wracam do korzeni do moim zdaniem prawdziwego scrapowania, gdzie porozrzucane papiery inspirowały kształtami i kolorami. Pewnie dlatego tak kocham scrapy bo tam właśnie pod inspiracją zdjęcia wykorzystuję głównie papiery ... oj już niedługo powstaną nowe!!! Jak tylko dostane bazę i zrobię albumik ciążowy. Notesik był mega fajną odskocznią od tej masowej produkcji do której pewnie niebawem powrócę.
Pozdrawiam i miłej nocki życzę :)

3 komentarze:

  1. I o to w tym chodzi Moni... najcudniejsze jest wyrażanie tego czego ludzkim okiem nie widać.
    Fajny... i faktycznie taki Twój-nieTwój ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki :) bo takie są te papiery ... trochę "prowokują" do czegoś innego dlatego taki mój-nie mój wyszedł

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)