sobota, 7 września 2013

wedding day

Jak to jest ... tyle przygotowań, tyle starań, tyle marzeń, myśli, planów a półtorej godziny minie i po ślubie  ... Dzisiaj właśnie na takim pięknym ślubie byłam. Piękna Panna Młoda ( nota bene  moja sąsiadka ) w pięknej sukni z pewnością marzyła o tym dniu od dawna a od kilku miesięcy planowała, rozmyślała ... bo która z nas tego nie robiła ? i chwila, moment a później całe życie przed nimi ... i tak na prawdę oby później było taka pięknie i nie mówię tu o tym konkretnym ślubie ale ogólnie aby każdy kto łączy się z tą drugą wymarzoną i wyśnioną połówką mógł po latach powiedzieć ... mój miły, moja miła.



i tego Wam właśnie życzę bo to jest wielkie szczęście, gdy czasem po ciężkim dniu wracamy do domu gdzie jest miłość, spokój i kochające nas osoby a kiedy wokół nas wszystko się wali to dobrze jak mamy kogoś obok siebie bo ... radości się mnożą a smutki dzielą 

6 komentarzy:

Dziękuję za wszystkie komentarze :)