niedziela, 30 listopada 2014

kiermasz

Znacie to uczucie ? Wielkie plany, wiele godzin przygotowań i rozmów, dużo pracy i mało snu, a tu chwila moment i po wszystkim. No to tak też miałam i tym razem. Godzina mijała za godziną w ekspresowym tempie i z wielkim zaskoczeniem patrzyłyśmy na zegar, że kolejna godzina za nami. 
Krótka, a nawet bardzo krótka fotorelacja z Kiermaszu Świątecznego w Cieszynie, a krótka ponieważ z zimna nie dałam rady zrobić więcej fotek. Ja raczej wytrzymała jestem na zimno i Ci którzy mnie znają wiedzą, że potrafię całą zimę przechodzić z żakiecie. Jest to jednak wytrzymałość krótkotrwała, czyli wyjść z samochodu i wejść do budynku :)))))) Zupełnie nie nadaję się na długie stanie na mrozie, ale cieszę się, że mogłam tam być ... plany na następny rok już mamy ... szukamy jakiegoś gazowego piecyka ...ktoś coś? Generowałybyśmy wtedy całe tłumy zmarzniętych spacerujących  .... nie wspomnę, że nam oczywiście byłoby cieplutko i nawet śnieg nie byłby nam straszny :) 
Nie wiem jak Wam, ale nasze stoisko podobało mi się baaardzo. 
Dziękuję bardzo wszystkim, którzy nas odwiedzili, zachęcali ciepłymi słowami, 
dodawali otuchy no i współczuli nam bardzo siedzenia na mrozie :)
 Za telefony i ciepłe myśli również dziękuję bardzo, bardzo :)
Stoisko dzieliłam z mega fantastyczną babeczką, towarzyszką moją w ten mroźny dzień.
Ingula również wystawiała swoje prace, a więcej możecie zobaczyć tutaj 





Już niedługo pokażę, Wam bardziej z bliska co tam na tych półeczkach się mieści, poza chustecznikiem, który sprzedał się zanim udało mi się zrobić fotkę. 

Pozdrawiam cieplutko i do "zobaczenia" później :)


8 komentarzy:

  1. oj znam to uczucie doskonale :) a stoisko prezentowało się znakomicie :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Sylwia ten mróz mi nawet w myśleniu przeszkodził ....
      strasznie żałuję, że nie byłam pooglądać Twoich cudeniek na żywo :) Pozdrawiam

      Usuń
    2. do Cieszyna na Jarmark zapewne jeszcze zawitam :) Jak będziesz gdzieś w pobliżu Gliwic to zapraszam do nas na Jarmark :)
      Czekają mnie całe dwa przedświąteczne tygodnie stania i oby nie na takim mrozie ;)

      Usuń
  2. Nie cierpię zimy!!! Podziwiam za to stanie na mrozie. Stoisko piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ja też zdecydowanie lato i wiosnę wolę, ale przyznaję bez bicia, że czekam troszeczkę na śnieg,
      żeby się tak jakoś klimatycznie zrobiło za oknem.

      Usuń
  3. Bardzo fajne stoisko , rozgrzałaś się już?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ewa :) Jakoś od tamtego dnia ciągle mi zimno, więc chyba jeszcze nie nadrobiłam :)

      Usuń
  4. jak na warunki polowe- piękne stoisko!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)